To naturalne. W demokracji każdy decydent podlega presji opinii publicznej, musi więc lud ugłaskiwać mrzonkami, obietnicami, fabrykować rozmaite sielankowe obrazy. Poziom obłudy i fałszerstwa zmienia się cyklicznie. Przed wyborami stężenie fałszu staje się nie do zniesienia.Na szczęście, w tym współczesnym feudaliźmie, możemy cieszyć się wolnością wypowiedzi. Złość tłumiona w sobie szkodzi. Wyraź ją i ulżyj sobie, unikając równocześnie wrzodów, raka, chorób psychicznych. Prócz wiecznego zdrowia czeka Cię sława - najbardziej siarczyste wypowiedzi trafią na listę miesiąca / wszechczasów.